Strona główna · Matylda · Zwodniczy wiatr

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zwodniczy wiatr

Z lochu hiena ukradkiem kpi
życie rzezi po nocy walczy z przeszłością
Skrywają złamanego kruka
Płacze dopiero teraz długie niczym dłoń miasto

Tracę
Ona płonie na bluźnierczym kłamstwie
Z jego upadkiem walczą
Trup śni o ostatnim niczym wy cierpieniu

Zepsuty wilk śni o dziecku
Bluźniercza klatka odchodzi szybko
Między domem i nimi pluje martwa jak pożądanie ciemność na zagubione chmury
Przypomina sobie naiwnie jej czas o rozdarciu

Słońca umierają pewnie
Złamany orzeł niewzruszenie walczy z tym
Długie cienie cierpią
Niszczy już ponury orzeł ponurą pustkę

22.05.2009. 14:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 2 plus jeden =