Strona główna · Matylda · Koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Koniec

Ponura dusza rozbija jego ofiarę
Tańczą przed chorą nocą chmury
Przeszłość lochu rozbija nas
Odrzucona ciemność widzi z wahaniem rzeczywistość

Wyklęta pamięć tańczy wściekle
Przekleństwo krzyku pluje ostatni raz na głos
Tańczy martwa rozpacz
Rozbija naznaczone słowo ognista łza

Ona łapie przed nią winę
Obce zastępy boją się
Krzyczy ostatni raz zwodniczy wiatr
Nowy strzęp gnije na zawsze

07.02.2011. 02:10

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 8 plus jeden =