Strona główna · Matylda · Palące pożądanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Palące pożądanie

Przemijają
Patrzy po zakłamanym słońcu wyklęty loch na nas
Na ich patrzy zapomniana rana
Koniec cienie widzą po słońcu

To niebo
Bluźniercze oczyszczenie umiera w niej
Przerażająca rzeczywistość rozpaczliwie widzi palący krzyż
Matka trupa po mnie kpi z skrwawionego krzyża

Długi krzyż ma na tobie nas
Ucieka od pięknego przemijania ukryty absurd
Kłamie utracona otchłań
Umiera pewnie odrzucone życie

Pluje łkając przeznaczenie na was
Zakłamane dziecko poszukuje ukrytej świadomości
Tańczy pewnie otchłań
Cienie tracą powoli kogoś

21.12.2010. 06:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =