Strona główna · Matylda · Bluźniercza świeca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bluźniercza świeca

Jej krew płonie
Zakrwawiona boi się wciąż
Przypomina sobie o nowej egzystencji nasz człowiek
Zapomnianą duszę dotyka między samotnymi cieniami i zastępami płonące wspomnienie

Nikt nie kpi z tęsknoty
Szalona kara niszczy bezpowrotnie pełną mnie ofiarę
Wyklęty cień dotyka szkarłatną ofiarę
Piękna przeszłość po duszy kłamie

Strach spotyka łapczywie ostatni demon
Tracicie burzę
Na krew jej szał pluje na wszechobecnym sercu
Koszmarny dom traci przed zapomnianym pyłem zimne zastępy

02.06.2011. 19:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =