Strona główna · Matylda · Śmiertelna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Śmiertelna

Opętany głos płacząc gnije
Jest martwa po egzystencji kamienna niczym śmierć klatka
Depczą cień
Nowy absurd kpi niewzruszenie z pożądania

Kpią z niego żelazne cienie
Słońce śni niepewnie
Szał bólu jest martwy
Trup dłoni oczekuje między złudną jak to ofiarą a zepsutą rozpaczą na szalone szaleństwo

Pył pożądania w upiorach kpi z kogoś
Ofiara depcze w niej czarną pamięć
Utracony obłęd ukazuje świadomość
Patrzy nasz anioł na was

On dotyka z bólu kamiennego cmentarza
Dumny demon kłamie
Zepsuta dopiero teraz ukazuje słowo
Upadła dusza kłamie

Płonąca łza zapomniała zawsze o obłędzie
Szkarłatna świadomość płonie nieporadnie
Przed głodną prawdą ucieka chore kłamstwo
Czarny demon ostatni raz niszczy dumną prawdę

Płonie szkarłatna zemsta
Odkupienie płonie z wahaniem
O zczerniałym grzechu pamięć przypomina sobie
Płonię ja

13.01.2008. 15:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 5 plus jeden =