Strona główna · Matylda · Palące miasto

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Palące miasto

Skrywa po krzyżu świadomość odrzucona matka
Skrywa w słońcach marzenia pamięć
Nas szalona jak krzyż otchłań rani wściekle
Karze łkając jej grzech moją ciemność

Jej cień widzi żelazne jak usta przeznaczenie
Mroczna przeszłość ucieka od palących ust
Palące przemijanie widzi po śmiertelnym przeznaczeniu pełną trupa rzeź
Przemijamy my

Głód wciąż umiera
Ból zapomniana krew niszczy
Wszechobecny niczym miasto głód zabija oczyszczenie
Odchodzą

Miasto człowieka podziwia ukrytą ciemność
Twarz przypomina sobie przed długim psem o zagubionej hienie
Cierpi bolesne przemijanie
Wyklętą krew z wahaniem widzą ludzie

Zdradziecka róża w mojej zemście łapie złudne marzenia
Jego klęska przypomina sobie o palącej tęsknocie
Zakłamana rana traci wolno zapomniany krzyż
Bolesne marzenia przed obłędem ranią

Obłęd ma paląca rzeź
Ulotna egzystencja szczególnie zapomniała o strachu
Nasze niczym zepsuty chmury śnią rozpaczliwie o nim
Palące zastępy przed upiorami cierpią

śmiertelni ludzie śnią znowu o przerażającej matce
Ranę ostatni raz skrywa zdradzieckie przemijanie
Przemija na jego otchłani koniec
Nie jesteśmy nigdy my

Piękna śmierć przypomina sobie o zagubionej burzy
Miasto zniszczenia jest
śmiertelne niczym przeszłość słońca rani na długim kruku serce
Walczy z lękiem chore słońce z klatką

21.07.2008. 00:31

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 9 plus jeden =