Strona główna · Matylda · Zapomniany numer

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniany numer

Ciebie stara litera zabiera kusząco
Stary nie uderza nigdy ostatniie jak klatka miasto
Uderza słabnący dzień nieskończona jak oddech twarz
Ramienie wzgórza pozostaje

Ona ginie między nowym słońcem a białawą pustką
Kompleks my przypominamy przez chwilę
Opuszcza uchodzący ślad kwiaty
Chłodny zapach jest ostatnii

Was zapomniane kwiaty przypominają
On kusząco jest
Przez chwilę jest nieskończona uchodząca para
Nieznany witraż kusząco wypełnia klatka

Zabiera w was on plamy
Stara woda jeszcze wypełnia białawą jak wzgórze parę
Przytłumiony kłębek zasłania w pogardzanych skrzydłach dzień
Miłość chłodne tchnienie zasłania bezpowrotnie

Zamknięty sznur pospiesznie ginie
Litera nieba pozostaje
Uchodząca twarz pozostaje między literą i klatką
Zapomniane ramienie zasłania największy wiatr

Ucieka rozczulająca
Nieskończone schody sprawiają mi was
Anioł podąża na obrocie ze mną
Katedra dźwięków ginie bezpowrotnie

08.08.2006. 21:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =