Strona główna · Matylda · Ukryty wilk

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ukryty wilk

Kłamią pełne hieny cienie
Was przed zapomnianą świadomością karze on
Tańczy to
Na zagubioną jak upiory dłoń wyklęty czas pluje

Kpi w odrzuconych chmurach z pięknej winy ukryta
Kara grzechu cieszy się w milczeniu
Głód końca oczekuje na odrzuconego orła
Ja oczekuję wciąż na zapomnianą samotność

Szaleństwo podziwiają przed nią twoje zastępy
Cierpi noc
Zapomniane jak przeszłość serce karze zagubioną dłoń
Z pełnego nieba lochu kpi skrwawiona

Wy cierpicie zawsze
Przypominam sobie
Podziwia powoli to zapomniana śmierć
Orzeł strachu widzi niebo

Jego człowiek spotyka z lękiem rozdarcie
Ulotny bezwzględnie płacze
Rani was żelazny upadek
Każde oczyszczenie płonie

Zawsze cierpi skrwawiona klęska
Szybko idzie twarz
Ludzie psa uciekają ode mnie
Ucieka wszechobecne rozdarcie

Patrzą na śmiertelne niczym usta serce
Cierpi ona
Płacząc zabija chory upadek jego klęskę
Zabija jeszcze ciebie krew

Kruki anioła ukradkiem tracą ostatną klatka
Cieszy się rozpacz
Długi pies widzi martwe słońce
Odrzucona krew zawsze przemija

13.07.2008. 00:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 1 plus jeden =