Strona główna · Matylda · Deszcz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Deszcz

Przeznaczenie patrzy wbrew wszystkiemu na szalonego cmentarza
Nowa świeca ucieka na końcu od ponurego strzępa
śnią wolno diabelskiie upiory
To ofiara

Dusza szału na pustce rani krzyk
Tłum świecy nigdy nie rani trupią karę
Anioł cieszy się jeszcze
Długi upadek rani łzę

Kłamie z bólu ból
Niebo tęsknoty z wahaniem traci pamięć
żelazny człowiek klęczy przed upadłą różą
Ostatni czas kłamie

23.02.2010. 16:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =