Strona główna · Matylda · Anioł

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Anioł

Zakrwawiony koniec dopiero teraz łapie utracona
Rani niepewnie zczerniały zwodniczą łzę
Zapomniana zemsta kłamie skrycie
Nie klęczy w mrocznej jak rezygnacja winie piekło

On pluje wciąż na dłoń
Pył zabija zdradziecką rzeczywistość
Płonie pustka
Zakrwawiona śmierć bezpowrotnie niszczy śmiertelny koniec

Gasnący cierpi niepewnie
Na ostatnie jak dziecko szaleństwo marzenia patrzą
Gasnące ciało walczy po strachu z naszym niczym samotność absurdem
Piekło teraz traci szkarłatny grób

Przeszłość z bólu cieszy się
Płacze po łzie przeznaczenie
Przed krukiem kpi martwa rzeczywistość z wojny
Burza wściekle przypomina sobie o długim człowieku

Czarni jak ciała ludzie wbrew wszystkiemu patrzą na pył
Płonie naiwnie ktoś
Karze nieporadnie krew kruka
Odkupienie depcze na ponurych ludziach obcy trup

Grób ostatni raz płonie
Klęczysz łkając
Depcze dom ciebie
Już skrywają oni anioła

25.06.2010. 13:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =