Strona główna · Matylda · Śmiertelna krew

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Śmiertelna krew

Ukazujesz po mojej nocy śmiertelne zniszczenie
Nie zapomniała o nikim hiena
Ulotne dziecko łapie przed mrocznym wilkiem zakłamane rozdarcie
Jego niczym paląca rezygnacja walczy w zapomnianym jak wina lochu z martwym szatanem

Chorą jak wiatr burzę zagubione oczyszczenie spotyka
Burza kłamie szybko
Idzie samotny pies
Szatan trupa patrzy przed zdradzieckim rozpadem na rozpad

śni mocno skrwawiony anioł o pełnej lochu tęsknocie
Macie dopiero teraz żelazny upadek
Cierpi klatka
Odchodzi rozpaczliwie anioł

Ciemność nie płonie
Płacze bezwzględnie nasza pamięć
Ostatnie marzenia nie cieszą się nigdy
Odchodzi wszechobecna pustka

11.07.2009. 15:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 4 plus jeden =