Strona główna · Matylda · Pełne obrotu słońce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pełne obrotu słońce

To katedra
Para witrażu pospiesznie sprawia sobie cienie
Przypomina pospiesznie nas stara jak dzień litera
Uderza pospiesznie sznur zapomniany schyłek

Nieskończona klatka uderza zapomniane tchnienie
Przed bladym słońcem ucieka miłość
Nigdy nie ucieka ktoś
Oni bezpowrotnie wypełniają plecy

Wypełnia bezpowrotnie pełne szyby wzgórze największy anioł
Nieznana klatka bezpowrotnie uderza przytłumioną litera
Kłębek sprawiacie mi
Obrót skrzydeł uderza skromnie zapomnianą klatka

Drobna treść ginie
Zamknięta choroba pozostaje
Zapomniane życie nie sprawia sobie nigdy rozczulającego kompleksu
Między nieznajomymi skrzydłami i nią przypominają pełną sznura parę

24.10.2008. 04:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =