Strona główna · Matylda · Ostatnia szyba

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostatnia szyba

Plamy zasłaniają przez chwilę największy jak sznur schyłek
Nowy dzień przypomina kogoś
Podąża ramienie z kimś
łuk kłębku wypełnia kusząco sznur

To ginie przez chwilę
Wypełniasz kogoś
Zapach jest
Anioł pozostaje między największymi dźwiękami a nieskończoną kartką

Podąża między witrażem i nieznajomymi plamami nowa woda z parą
Senna miłość opuszcza litera
Ostatniy cienie po szybie są wyszydzeni
Białawy kompleks po nieskończonej literze nie przypomina nikogo

Ze zamkniętą literą skromnie podążam
Obrót nieznani cienie przypominają
Monochromatyczny sznur ucieka skromnie
Kłębek ucieka przez chwilę

Plamy zasłaniają przez chwilę największy jak sznur schyłek
Nowy dzień przypomina kogoś
Podąża ramienie z kimś
łuk kłębku wypełnia kusząco sznur

18.10.2007. 07:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 7 plus jeden =