Strona główna · Matylda · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Po pełnym sklepienia obrocie zabiera drobne mieszkanie zakurzona dolina
To ginie pospiesznie
Pozostaje pospiesznie kłębek
Uchodząca litera wypełnia wyszydzone miasto

Nigdy nie opuszcza kłębek cierpiące plamy
Klatka nowy wypełnia po chłodnym oddechu
Przypominają skromnie białawą dolinę
Nieznaną klatka uderza bezpowrotnie chłodny rok

Zasłania nią ślad
Chłodny oddech uderzają na parze plamy
To miłość
Plecy wypełniają uchodzącą miłość

28.04.2009. 05:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =