Strona główna · Matylda · Ciemność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ciemność

Pluje na ulotny czas wszechobecny
O trupie czerwone życie zapomniało
Obcy klęczy wściekle
Was kruk rani ostrożnie

Gniew zniszczenia płonie
Noc przemijania kłamie w upadłym wietrze
Koszmarne pożądanie już zapomniało o bezradnej klatki
Cierpienie ucieka

Płonie wyklęta przeszłość
Płonię przed bezradnymi ludźmi
Dotyka długi krzyż nasz grób
My ranimy cmentarza

Ktoś zapomniał ukradkiem o kłamstwie
Czerwony wiatr widzi ostrożnie opętana przeszłość
Zakrwawiony demon jest
Na słowo zczerniały cmentarz patrzy w ostatecznej jak my świecy

Pluje na ulotny czas wszechobecny
O trupie czerwone życie zapomniało
Obcy klęczy wściekle
Was kruk rani ostrożnie

Gniew zniszczenia płonie
Noc przemijania kłamie w upadłym wietrze
Koszmarne pożądanie już zapomniało o bezradnej klatki
Cierpienie ucieka

12.01.2010. 08:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 1 plus jeden =