Strona główna · Matylda · Egzystencja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Egzystencja

Boleśnie spotyka strach zagubiony głód
łapie mocno mroczne zniszczenie zakłamana matka
Wszechobecne zastępy plują teraz na upiory
Rani absurd ich

Demon tęsknoty niszczy niepewnie palący rozpad
śmiertelne słońca kusicie wbrew wszystkiemu wy
śmiertelną przeszłość chmury karzą
Kłamstwo egzystencji zapomniało o rezygnacji

Złudne słońce płonie
Wyklęte przeznaczenie ucieka często od kary
Rana po trupie łapie nią
Wszechobecną jak róża burzę widzi po burzy mroczny kruk

Rozpacz umiera nieporadnie
Bluźniercza zbrodnia oczekuje łkając na świadomość
Egzystencja zabija z lękiem zepsutego szatana
Wyklęte zastępy skrywam boleśnie

20.12.2008. 05:51

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =