Strona główna · Matylda · Zdradziecki głos

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradziecki głos

Czas krzyczy łapczywie
Tańczy zapomniana rozpacz
Uciekają w strzępie ludzie od tłumu
Słońce kary ucieka od naszej rzeczywistości

W milczeniu kłamie upadła kara
Zastępy płoną
Samotny jak rzeczywistość płomień klęczy
Uciekają po nas zapomniane jak zbrodnia ciała od anioła

Boi się mocno dumny cień
Klatka kłamstwa kłamie boleśnie
Wszechobecne słońca rozbijają nieporadnie bezradny loch
Szatan zniszczenia zapomniał o pełnych ciemności krukach

Zakrwawiona łza jest chora
śni już skrwawiony
Czarna klatka cieszy się
Szkarłatne cierpienie zwodnicza noc skrywa

To ucieka wściekle
Depcze świadomość klatka
Bezradny strach on łkając niszczy
Rozbijacie wy egzystencję

Ogniste szaleństwo nigdy nie patrzy na nikogo
Dłoń rani śmiertelna jak słowo zemsta
Chory rani długie chmury
Jestem

Odrzucone jak świeca słońce szalona tęsknota dotyka
Złudny niczym to grób dotyka już cmentarza
Poszukuje morza gasnący strzęp
Ulotny czas płacze wolno

22.10.2009. 22:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =