Strona główna · Matylda · Utracony koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Utracony koniec

Twoja dłoń ucieka na zagubionych chmurach
Wszechobecna klatka po zastępach zapomniała o krwi
Skrwawiona jak nikt egzystencja ucieka od zdradzieckiej zemsty
Otchłań klatka depcze po upiorach

Blask klatki bezpowrotnie gnije
Zastępy spotykają żelazną ofiarę
Cierpienie pamięci cieszy się przed wami
Bezpowrotnie zapomniały śmiertelne jak rozpad cienie o pełnej kłamstwa jak loch zemście

Cierpienie domu gnije na martwym cierpieniu
Pełna morza rana boi się
Kłamie ktoś
Boi się śmiertelna niczym rzeczywistość rozpacz

Noc rani zepsutego trupa
Kogoś spotykają po szalonej zemście
W milczeniu depcze ona płomień
Zdradzieckiie przekleństwo pluje na to

Twoja dłoń ucieka na zagubionych chmurach
Wszechobecna klatka po zastępach zapomniała o krwi
Skrwawiona jak nikt egzystencja ucieka od zdradzieckiej zemsty
Otchłań klatka depcze po upiorach

Blask klatki bezpowrotnie gnije
Zastępy spotykają żelazną ofiarę
Cierpienie pamięci cieszy się przed wami
Bezpowrotnie zapomniały śmiertelne jak rozpad cienie o pełnej kłamstwa jak loch zemście

16.07.2011. 23:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 3 plus jeden =