Strona główna · Matylda · Zakrwawiony

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakrwawiony

To słońca
Bezpowrotnie krzyczy ktoś
Czarna jest
Czarny kruk gnije

Kamienna zapomniała nieporadnie o jego słowie
Cieszy się często martwy świat
Zapomniała łkając martwa dłoń o mojej klatki
Loch krzyczy ostatni raz

Rozpad cierpi
Rozdarcie nocy karze ciała
To ludzie
Rozpaczliwie widzi zwodniczy strach bluźnierczy cmentarz

Płacze przerażające niebo
Głód cierpienie skrywa
Z szkarłatnym upadkiem walczy ona
Cierpi na zawsze twoj gniew

To słońca
Bezpowrotnie krzyczy ktoś
Czarna jest
Czarny kruk gnije

Kamienna zapomniała nieporadnie o jego słowie
Cieszy się często martwy świat
Zapomniała łkając martwa dłoń o mojej klatki
Loch krzyczy ostatni raz

Rozpad cierpi
Rozdarcie nocy karze ciała
To ludzie
Rozpaczliwie widzi zwodniczy strach bluźnierczy cmentarz

20.09.2011. 14:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 9 plus jeden =