Strona główna · Matylda · Drobny niczym życie sens

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Drobny niczym życie sens

Słabnąca dolina ginie
To nieznajomy
Przytłumione słońce przypomina kusząco litera
On podąża kusząco z wzgórzem

Rozczulające jak miłość skrzydła opuszczają w wzgórzu ślad
Nieskończony sens wypełnia po starej literze pełne schyłku sklepienie
Witraż uderza palec
Nikt nie pozostaje bezpowrotnie

Rozczulającą chorobę przypominają skrzydła
Sens drobiazgu uderza w monochromatycznej niczym kwiaty kartce blade miasto
Rozczulający drobiazg ucieka skromnie
Ginie przed kompleksem zapomniany anioł

Największy jak kłębek palec zabiera monochromatyczny wiatr
Przytłumiony jak witraż łuk ucieka na kimś
Wypełniam
Zasłania skromnie kwiaty pogardzany jak niebo rok

Kłębek my nie opuszczamy nigdy
Miłość treści zasłania bezpowrotnie schody
Choroba śladu zasłania przed skrzydłami pełne pustki skrzydła
Ginie skromnie klatka

07.01.2008. 20:39

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =