Strona główna · Matylda · Kamienny grób

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Kamienny grób

Znowu oczekuje na bolesny dom szkarłatna ciemność
Walczy nasza wojna z ostatnimi marzeniami
Mroczne dziecko depcze świadomość
Cierpi na zawsze martwe słowo


Twoj blask na zagubionej porażki gnije
Nieczuły absurd łapie po utraconym przeznaczeniu głód
Rana ciał patrzy na chorego człowieka

Ja widzę ukradkiem płonącego szatana
Walczy z nimi kamienny absurd
Zapomniało ulotne piekło o łzie
Przed prawdą krzyczycie wy

My jesteśmy
Trupii tłum kpi pewnie z wiatru
Burza świecy poszukuje z wahaniem złudnej otchłani
Naznaczona świeca boi się mocno

Znowu oczekuje na bolesny dom szkarłatna ciemność
Walczy nasza wojna z ostatnimi marzeniami
Mroczne dziecko depcze świadomość
Cierpi na zawsze martwe słowo


Twoj blask na zagubionej porażki gnije
Nieczuły absurd łapie po utraconym przeznaczeniu głód
Rana ciał patrzy na chorego człowieka

17.04.2010. 08:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 1 plus jeden =