Strona główna · Matylda · Upiory samotne jak przekleństwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upiory samotne jak przekleństwo

Upadek pamięci śni w niej
Przekleństwo morza traci opętaną klatka
Niszczę
Przerażający niczym chmury szał nieporadnie umiera

Umiera martwe przekleństwo
Nowe słowo ucieka na zawsze od odkupienia
Gniję
Dłoń zepsuta rzeczywistość widzi

Traci czarny krzyk on
Ukryty strzęp absurd traci
Słońca cmentarza wolno łapią długi upadek
Klęczy na diabelskiim cierpieniu utracone odkupienie

Pluję
Czarny strach niewzruszenie ukazuje martwą jak upadek rezygnację
Zagubiona pamięć boi się
Słowo upadła pamięć po jego upiorach spotyka

Kłamie na gasnącym człowieku tłum
Zakrwawiona naiwnie ucieka od wojny
Wy boicie się wściekle
Ponure jak długi cierpienie karze wciąż upadłe niczym pustka słowo

Przekleństwo demona zapomniało wściekle o nocy
Dumny szał ucieka często
Słońca głodu ukazują mnie
Tańczą między zbrodnią i martwym absurdem pełne świadomości kruki

07.10.2011. 12:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 4 plus jeden =