Strona główna · Malwina · Wzgórze przytłumione

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wzgórze przytłumione

Zasłania białawą katedrę zakurzony obrót
Zamknięty sznur wypełnia bezpowrotnie największa jak miłość klatka
Rozczulające jak to schody zasłaniają zakurzone jak plamy słońce
Miłość ucieka

Zapomniany jak klatka sznur pozostaje
Uderza uchodzący jak miasto wiatr monochromatyczne kwiaty
Cienie zabierają fotografię
Wy nigdy nie uderzacie pełną schodów jak skrzydła dolinę

Pozostaje schyłek
Ucieka monochromatyczny wiatr
Uderza pełny nieba sens nieznane niczym miasto mieszkanie
Nieznajomy numer nie ucieka

26.09.2007. 11:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =