Strona główna · Malwina · Wy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wy

Krzyczycie
żelazne zniszczenie nie krzyczy
Trupia klatka ukradkiem walczy z gasnącym strachem
Chmury rozbijacie naiwnie

Zczerniałe jak tłum cierpienie jest śmiertelne jak ciała w martwej samotności
Zastępy zapomniały ukradkiem o mnie
Szybko uciekają przerażające ciała
To cień

Cierpi rezygnacja
Odrzucone cierpienie umiera boleśnie
Samotni ludzie kłamią
Czarny deszcz śni zawsze

Skrywam
Piekło często płacze
Wściekle jest jego ciało
Oni tańczą

Krzyczycie
żelazne zniszczenie nie krzyczy
Trupia klatka ukradkiem walczy z gasnącym strachem
Chmury rozbijacie naiwnie

Zczerniałe jak tłum cierpienie jest śmiertelne jak ciała w martwej samotności
Zastępy zapomniały ukradkiem o mnie
Szybko uciekają przerażające ciała
To cień

Cierpi rezygnacja
Odrzucone cierpienie umiera boleśnie
Samotni ludzie kłamią
Czarny deszcz śni zawsze

Skrywam
Piekło często płacze
Wściekle jest jego ciało
Oni tańczą

02.11.2010. 18:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 3 plus jeden =