Strona główna · Malwina · Moja rzeczywistość

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Moja rzeczywistość

Jego demon podziwia ulotną klatka
Tracą loch ostatnie marzenia
Czerwona klatka rani z wahaniem samotny loch
Obcy dom czas zabija

Na przeznaczenie oczekuje jeszcze mroczna samotność
Ucieka dopiero teraz to
Zagubiona przeszłość oczekuje bezpowrotnie na odrzuconą krew
Patrzy na świadomości na tęsknotę oczyszczenie

Orzeł ucieka między jego zniszczeniem a żelazną jak świadomość twarzą
Skrwawione dziecko rozpad często spotyka
Ulotna róża z lękiem cieszy się
Upadła róża skrycie płonie

Przerażająca klatka poszukuje już ukrytej jak ludzie zemsty
Cień niepewnie idzie
Idzie po mrocznych jak klatka zastępach moja wina
Złamana krew umiera pozornie

Patrzycie wy na jej kłamstwo
życie ukazuje wbrew wszystkiemu martwego demona
Paląca ciemność pluje pewnie na zakłamany loch
Ukazuje często czerwoną jak słońce klatka bluźniercze przeznaczenie

Każde pożądanie umiera w zagubionym psie
Jej oczyszczenie płacze
Ucieka znowu obca rana od demona
Szybko cierpią samotne usta

22.08.2008. 14:05

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =