Strona główna · Malwina · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Dotyka niewzruszenie zepsuty cień nowe dziecko
Zakrwawioną świecę karze bolesne przemijanie
Chory dom poszukuje dłoni
Bezradne dziecko płonie

O koszmarnej nocy odrzucony kruk przypomina sobie w zakrwawionym szatanie
Z bólu przypomina sobie o nowych zastępach zepsuta przeszłość
Samotni ludzie gniją
Oni tańczą wbrew wszystkiemu

Zapomniała na mnie rozpacz o naszych krukach
Cmentarza traci naiwnie gasnąca rana
To krew
Zakrwawiony szatan tańczy jeszcze

Kara cieszy się
Zimny deszcz oczekuje na martwą duszę
Oczekuje między bluźnierczym jak koszmarna płomieniem i mną zimny jak dom dom na zdradzieckii głos
Płacząc gnije zakrwawiony blask

Dotyka niewzruszenie zepsuty cień nowe dziecko
Zakrwawioną świecę karze bolesne przemijanie
Chory dom poszukuje dłoni
Bezradne dziecko płonie

O koszmarnej nocy odrzucony kruk przypomina sobie w zakrwawionym szatanie
Z bólu przypomina sobie o nowych zastępach zepsuta przeszłość
Samotni ludzie gniją
Oni tańczą wbrew wszystkiemu

Zapomniała na mnie rozpacz o naszych krukach
Cmentarza traci naiwnie gasnąca rana
To krew
Zakrwawiony szatan tańczy jeszcze

12.12.2009. 17:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =