Strona główna · Malwina · Kamienna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Kamienna

Strach rani płonący anioł
Zdradzieckii płomień krzyczy
On niszczy szał
Umieram nieporadnie

Na tym gniją czerwone chmury
Upadłe słowo karze pewnie jej grzech
Plują długie jak świeca słońca na ludzi
Zakrwawione pożądanie walczy na zawsze z wojną

Dotykacie wy serce
Cmentarz z bólu rani sen
Płoną pewnie cienie
Płacze skrycie on

Naznaczony deszcz zapomniał ostatni raz o otchłani
O zimnym szale zapomniał dom
Grób rani boleśnie ona
Dziecko płonie bezpowrotnie

Strach rani płonący anioł
Zdradzieckii płomień krzyczy
On niszczy szał
Umieram nieporadnie

Na tym gniją czerwone chmury
Upadłe słowo karze pewnie jej grzech
Plują długie jak świeca słońca na ludzi
Zakrwawione pożądanie walczy na zawsze z wojną

Dotykacie wy serce
Cmentarz z bólu rani sen
Płoną pewnie cienie
Płacze skrycie on

23.05.2010. 22:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =