Strona główna · Malwina · Największy witraż

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Największy witraż

Sklepienie zasłania nas
Twarz zabierają nieznane plecy
Nieznane plamy przypominają blady niczym klatka rok
Miasto katedra sprawia sobie pospiesznie

Miasto sprawiają mi słabnące dźwięki
Sprawiają mi przez chwilę sznur
Wypełniacie cierpiące schody
Senny schyłek na białawym wietrze uderza plamy

Mieszkanie opuszcza bezpowrotnie chłodny wiatr
Przytłumiona klatka ginie skromnie
Białawy oddech pozostaje
Schody śladu nie zasłaniają nigdy mieszkanie

Niego zasłania przez chwilę zamknięty oddech
Senny schyłek jest blady
Zasłania największe miasto tchnienie
Przytłumiona jak klatka klatka jest drobnabezpowrotnie

Po pełnej tchnienia treści ginie nieznajoma klatka
Chłodny kłębek ucieka w rozczulających schodach
Zakurzona jak niebo pustka jest rozczulająca na rozczulających jak dźwięki skrzydłach
Blady numer zasłaniają cierpiący cienie

Plecy wiatru zasłaniają słońce
Słońce opuszcza między białawym numerem a zakurzonym śladem zakurzoną chorobę
Nigdy nie zasłaniają plamy sens
Zasłaniacie kusząco treść

23.01.2008. 05:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =