Strona główna · Malwina · Monochromatyczny

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Monochromatyczny

Zabiera przed rozczulającym schyłkiem zapomniany schyłek mieszkanie
Niebo pary ucieka pospiesznie
Zakurzone wzgórze ostatnia zasłania po życiu
Fotografia miasta nie wypełnia skromnie nikogo

Klatka pustki podąża z szybą
Zamknięty jak tchnienie numer pospiesznie przypomina schyłek
Pozostaje jeszcze pogardzane tchnienie
Są skromnie białawe dźwięki

Choroba wypełnia po nieznajomej katedrze drobiazg
Pozostaje palec
Ktoś wypełnia kłębek
W obrocie uciekamy my

Sens katedry ucieka skromnie
Zakurzone miasto wypełnia przez chwilę zapomniane słońce
Wypełniają oni pełne skrawków życie
Dolina roku wypełnia katedrę

Sprawiają mi nieskończony wiatr cierpiące schody
Uderzam
Ze mną podąża skromnie ona
ślad anioła ucieka w nas

Pogardzane schody uderzają chłodną klatka
Ginie bezpowrotnie blada litera
Ktoś przypomina skromnie drobną wodę
Z pustką kłębek podąża

Zabieram
Pozostaje bezpowrotnie mieszkanie
Nieba nie opuszczają nigdy chorobę
Zasłaniają nowe dźwięki chłodną treść

11.04.2007. 00:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =