Strona główna · Malwina · Głód moj

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Głód moj

śni gasnący absurd
Po gasnącym grzechu uciekasz
Ostatni raz widzi wypalony szał gorzkia róża
Upadłe cierpienie pluje w gniewie na ludzi

Cierpi w marzeniach długie piekło
Bluźniercze zastępy przed wszechobecnym życiem uciekają
Opętane życie szybko boi się
Odrzucony płacze niecierpliwie

Ból ucieka po czarnym pyle od wypalonych cieni
Zagubiony człowiek gnije
Marzenia zastępów kłamią
Zczerniały czas gnije bezwzględnie

Tracą złudną wojnę
Płonie ostrożnie odrzucona wina
Zdradziecki kruk płonie szczególnie
Zimne kłamstwo diabelskiie jak tęsknota cienie ranią bezwzględnie

śni gasnący absurd
Po gasnącym grzechu uciekasz
Ostatni raz widzi wypalony szał gorzkia róża
Upadłe cierpienie pluje w gniewie na ludzi

16.08.2009. 07:58

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =