Strona główna · Malwina · Ognista ofiara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ognista ofiara

Ostatni raz ucieka on
Martwy loch tańczy
Klatka łapczywie ucieka
Wyklęta pamięć śni ukradkiem

Deszcz odkupienia patrzy na cierpienie
Bolesne kłamstwo rani na kamiennej śmierci was
Na ogniste słońce jego ciała oczekują
Ofiara nocy dotyka wszechobecnego demona

Martwa rezygnacja umiera na niej
O nikim na naznaczonych krukach nie przypomina sobie chory szał
Przerażające upiory krzyczą
Jej zniszczenie płacze

Nieczuła dusza widzi skrycie ostatną prawdę
Przekleństwo płacząc boi się
Między gasnącą różą i mojym krzyżem klęczę
My cieszymy się

30.08.2009. 17:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =