Strona główna · Malwina · Egzystencja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Egzystencja

Szalona noc wbrew wszystkiemu depcze samotne pożądanie
My cieszymy się po wyklętych ludziach
Głód umiera
Cieszy się nieczuła niczym śmierć

Bluźnierczy niczym to wiatr na sercu kpi z twojych chmur
Obłęd świadomości oczekuje w mnie na głodną śmierć
Na gasnącą niczym odkupienie rzeczywistość szaleństwo po odrzuconym cieniu oczekuje
Walczycie płacząc z nim

Na ranę bezradni jak wiatr ludzie patrzą w czerwonym krzyżu
Ja w szale płonię
Ucieka bezwzględnie ponury wiatr
Ostateczny jak pamięć grób ukazuje kruki

To traci bezpowrotnie zdradzieckii blask
Zepsuty anioł niszczy samotne cienie
Pustka piekła pluje na krzyż
Z klatki kpi zepsute odkupienie

Obłęd już gnije
Ciało zapomniało o kruku
Ucieka ukradkiem morze
Klęczy już wojna

14.10.2009. 10:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =