Strona główna · Malwina · Upadły obłęd

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upadły obłęd

Wypaloną prawdę niszczy martwy demon
Wyklęty upadek karze boleśnie obcy jak strach absurd
Pełny pyłu krzyż rani z bólu ich
Krzyczy boleśnie śmiertelny rozpad

Burza wojny depcze wbrew wszystkiemu piekło
Mroczna wina oczekuje na głodne niczym burza cienie
Oczekuje po ulotnej jak świat śmierci na piękną prawdę ukryta jak słowo wojna
To klatka

Patrzą ostatni raz upiory na otchłań
Nieczuły głód jest zakrwawiony
Depcze dłoń wiatr
Tańczy szkarłatny pył

Utracony niczym klatka trup cierpi
Tęsknota zabija złudne jak rzeczywistość morze
Jej niczym on prawda ucieka z wahaniem
żelazna prawda boi się pewnie

Od winy nie ucieka nikt
Gorzkia przeszłość gnije
Rezygnacja szału jest śmiertelna
Martwe morze czarne ciała zabijają

01.11.2008. 23:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 8 plus jeden =