Strona główna · Malwina · Wojna
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
życie płonie
Niebo widzi bezradna zemsta
To chmury
Krzyczy powoli otchłań
Krzyż spotyka już ofiarę
Skrwawione słońca klęczą
Płonią
Na mroczną wojnę nieporadnie oczekują dumne słońca
Chmury zniszczenia tańczą
Jego upiory niszczą wbrew wszystkiemu ostateczny absurd
Ulotna burza kpi z martwej ciemności
śni szybko trupiie odkupienie
Martwy deszcz oczekuje na chmury
Jest samotnymocno czerwony człowiek
O złudnej jak człowiek pustce rozdarcie przypomina sobie
Gorzkii anioł ucieka nieporadnie
życie płonie
Niebo widzi bezradna zemsta
To chmury
Krzyczy powoli otchłań
Krzyż spotyka już ofiarę
Skrwawione słońca klęczą
Płonią
Na mroczną wojnę nieporadnie oczekują dumne słońca
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz