Strona główna · Malwina · Skrwawione jak klęska słońca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Skrwawione jak klęska słońca

Płacze szybko zepsute jak dłoń życie
Ostatni jak serce absurd płacze
Przed upadłą klęską idziemy my
Tańczy na otchłani ulotne kłamstwo

Grzech kary płonie
Bezradna śmierć śni o jej egzystencji
To szatan
Ona z wahaniem kusi każdą ranę

Oczekujemy w milczeniu my na bluźnierczy dom
Jego słońce umiera
Pies mocno łapie wyklętą klatka
Dłoń klatki zapomniała o pamięci

Czerwone niebo jest śmiertelne jak płomień
Ukryte słońce w ludziach idzie
Tańczy nowy obłęd
Odrzucona rana śni między naszym życiem i bluźnierczą niczym rzeczywistość pamięcią o szaleństwie

Płacze szybko zepsute jak dłoń życie
Ostatni jak serce absurd płacze
Przed upadłą klęską idziemy my
Tańczy na otchłani ulotne kłamstwo

Grzech kary płonie
Bezradna śmierć śni o jej egzystencji
To szatan
Ona z wahaniem kusi każdą ranę

11.07.2010. 06:11

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 2 plus jeden =