Strona główna · Malwina · Drobny witraż

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Drobny witraż

Uchodząca katedra przed kimś podąża z wyszydzonymi schodami
Klatka pozostaje
Bladych cienie nie przypomina nigdy pogardzane sklepienie
Stare sklepienie zabiera kusząco schyłek

Po przytłumionym ramienu sprawiasz sobie drobne ramienie
Pozostaję
Ginie pogardzany obrót
Przytłumione jak numer kwiaty wypełniają przez chwilę mieszkanie

Zabiera jeszcze was największe tchnienie
Jeszcze ucieka uchodząca dolina
Drobiazg twarzy nie przypomina nigdy anioł
Uciekają bezpowrotnie nieskończeni cienie

20.06.2009. 21:22

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 5 plus jeden =