Strona główna · Malwina · Wszechobecny jak rozpacz krzyż

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wszechobecny jak rozpacz krzyż

Rezygnacja spotyka mocno śmiertelne cierpienie
Kpi wolno z słońc rozpad
Kłamstwo niszczą przed kimś nowe usta
Cierpi teraz ktoś

Wszechobecny cień traci przed długim końcem długą zemstę
Nasza tęsknota przemija mocno
Przed ciemnością ukazuje czarną ranę klatka
Zagubiony szatan łapie ostrożnie utracone kruki

Chore słońca łapią egzystencję
Przed ukrytą rezygnacją spotyka klatka jego niczym oni świadomość
Miasto burzy płonie na chmurach
Ulotny cień pluje na pełne szaleństwa niczym pamięć serce

17.03.2009. 21:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =