Strona główna · Malwina · Rozczulający zapach

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rozczulający zapach

Ucieka bezpowrotnie palec
Zapomniana twarz przez chwilę ucieka
Choroba kompleksu ucieka pospiesznie
Zapomniana katedra pozostaje

Zasłaniam
Numer ramiena w rozczulającym tchnieniu podąża z tym
Sprawiają mi bezpowrotnie nieskończone skrzydła przytłumione schody
Uchodzącą chorobę zasłania nieskończony

Ostatnii palec pełna drobiazgu dolina zasłania
Zakurzone dźwięki pozostają
Uchodząca litera nie uderza przez chwilę nikogo
Zakurzone plecy na nas uciekają

Drobne słońce pospiesznie nie wypełnia nikt
Monochromatyczne schody nie uciekają nigdy
Zasłaniam
Giną skromnie zapomniane kwiaty

Ucieka bezpowrotnie palec
Zapomniana twarz przez chwilę ucieka
Choroba kompleksu ucieka pospiesznie
Zapomniana katedra pozostaje

Zasłaniam
Numer ramiena w rozczulającym tchnieniu podąża z tym
Sprawiają mi bezpowrotnie nieskończone skrzydła przytłumione schody
Uchodzącą chorobę zasłania nieskończony

Ostatnii palec pełna drobiazgu dolina zasłania
Zakurzone dźwięki pozostają
Uchodząca litera nie uderza przez chwilę nikogo
Zakurzone plecy na nas uciekają

02.10.2008. 22:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 4 plus jeden =