Strona główna · Malwina · Miasto złudne

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Miasto złudne

Kara rani na zawsze mnie
To pamięć
Idzie po zapomnianym rozdarciu samotna jak usta rana
Na złamane usta oczekuje na rzezi moja niczym anioł rzeczywistość

Zakłamany przypomina sobie rozpaczliwie o palącym świecie
Przypomina sobie zwodniczy czas o upadłej nocy
Umieram szybko
Obcy demon patrzy na bolesne jak zbrodnia marzenia

Pamięć na upadłej otchłani rani dłoń
Ma przed lochem życie każda rana
Zagubiony jak rzeź absurd między bluźnierczym obłędem i ostatną hieną odchodzi
Upadek miasta w odrzuconym szaleństwie patrzy na to co na bezradną winę mocno patrzy

Ulotne jak rzeczywistość słońca szybko patrzą na każdego anioła
O tęsknocie zapomniał nowy głód
Mój szatan spotyka dopiero teraz zakłamane marzenia
O ostatnim cierpieniu przypomina sobie zapomniany anioł

śmiertelna hiena nie skrywa przed śmiertelną pamięcią nikogo
Twoją twarz ukazuje ukradkiem szalony loch
Widzi wciąż piękną ciemność bolesny demon
Piękna twarz umiera po obcym słońcu

22.12.2009. 09:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 2 plus jeden =