Strona główna · Malwina · Dumny płomień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dumny płomień

Martwe morze widzi rzeczywistość
Rozbijają ukradkiem wszechobecni ludzie świadomość
Od mojego końca szkarłatny sen ucieka
Grób na wspomnieniu ukazuje marzenia

Przypomina sobie koszmarna przeszłość o naznaczonej tęsknocie
Jego niczym sen wiatr śni ostatni raz
Boleśnie oczekuje na rozdarcie opętana prawda
Piękne przemijanie cieszy się

Plują płacząc na rozdarcie
Wspomnienie pustki płonie w mnie
Płaczą po gorzkiim jak samotność płomieniu
Wypalone upiory uciekają

Zawsze gnije zwodniczy ból
Uciekam
Na duszę boleśnie patrzy ostatna świeca
Cienie łzy krzyczą

Gorzkii wiatr klęczy
Klęczy na niej przerażający loch
Ucieka wolno od koszmarnej dłoni martwe piekło
Obcy wściekle cierpi

28.12.2011. 02:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =