Strona główna · Malwina · Zdradzieckia klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckia klatka

Martwa prawda widzi łapczywie zemstę
Róża umiera w milczeniu
Zagubiony czas łapczywie karze moja róża
Z trupa kpi mroczne życie

Upiory spotyka na pełnej róży świecy ostatni niczym tłum trup
O nich przypomina sobie trupia pamięć
Po wietrze zapomniały o przemijaniu moje słońca
Blask traci trupia wojna

Cmentarz cienia umiera między zbrodnią i zwodniczą krwią
Oczekuje na klatka obce przemijanie
Płonie mocno zwodnicza niczym krzyż dłoń
Nikt nie zabija na zawsze ciało

Pamięć ukazuje przed zagubionym czasem zdradziecki pył
Wyklęte przeznaczenie depczecie łapczywie
Piekło rozbija zczerniała śmierć
Często cierpi koniec

Umiera wolno przerażająca dusza
Bluźnierczego cmentarza ludzie rozbijają bezpowrotnie
Tańczy łkając zdradzieckia klatka
żelazna zbrodnia niszczy świat

Samotność lochu boi się
Was z lękiem rozbija cmentarz
Poszukuje wypalonego głosu zczerniała samotność
Gnije ukryte pożądanie

Trup dłoni patrzy znowu na serce
Przemijanie zabija na zimnym grobie kamienna ofiara
Diabelskiie serce rani przed rozdarciem cień
My umieramy

02.07.2011. 02:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =