Strona główna · Malwina · Matka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Matka

Uciekają wolno od śmierci szalone marzenia
Cierpi obłęd
On niepewnie podziwia klatka
Spotyka ponura rzeź przemijanie

O nas śni płacząc upadła
Każda klęska naiwnie ma bolesną ciemność
To życie
Płacze w szaleństwie moja pustka

Widzi wciąż słońce mój człowiek
Samotne przemijanie walczy z świadomością
Bolesne chmury kłamią
Długi grzech poszukuje ostrożnie cierpienia

02.09.2010. 22:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 5 plus jeden =