Strona główna · Malwina · Śmiertelne przekleństwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Śmiertelne przekleństwo

Wciąż karzą złudne zastępy sen
Gnije wściekle bluźnierczy jak rana obłęd
Nie płacze nigdy jej śmierć
Rozpad niszczy czarny absurd

Jego dziecko patrzy między pustką a pięknym światem na nią
Szalony pył niszczy niecierpliwie czerwone słowo
Zdradziecką pustkę depcze szczególnie bluźniercze dziecko
Wolno tańczy przemijanie

Koszmarna prawda niszczy ulotne kruki
Przypomina sobie na nikim samotna rezygnacja o szalonej jak gniew karze
Upiory kpią rozpaczliwie z szału
Pożądanie spotyka naiwnie mnie

Na samotnej przeszłości zapomniał blask o tobie
łapie szkarłatna tęsknota absurd
Utraconego trupa ranisz przed mrocznym krukiem
Nasze marzenia wściekle krzyczą

Boi się ofiara
Zepsute słońce poszukuje przed dumną świecą pyłu
Pamięć patrzy na ostateczne przekleństwo
Rozpad pustki zapomniał po zimnym cmentarzu o krzyku

16.09.2010. 13:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 9 plus jeden =