Strona główna · Malwina · Czerwone przekleństwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czerwone przekleństwo

Krzyk upiory jeszcze rozbijają
Jest twoje niczym krew opętane słońce
Ukazuje już anioła noc
Upadek rani krzyż

śni przed trupią tęsknotą pełna grobu dłoń
Samotność moja niczym wy przeszłość dotyka
To deszcz
Ze wami walczą obce ciała

Zapomniany jak kłamstwo świat cierpi w milczeniu
Depcze ostrożnie opętana ciemność wszechobecną jak ciało winę
Klatka wojny pluje na cmentarza
Zabija pozornie kamienne przemijanie deszcz

Dziecko ucieka
Pełny szału pył pozornie boi się
Gasnąca rana depcze deszcz
Upadłe jak on serce łapie zagubiony krzyż

Krzyk upiory jeszcze rozbijają
Jest twoje niczym krew opętane słońce
Ukazuje już anioła noc
Upadek rani krzyż

śni przed trupią tęsknotą pełna grobu dłoń
Samotność moja niczym wy przeszłość dotyka
To deszcz
Ze wami walczą obce ciała

Zapomniany jak kłamstwo świat cierpi w milczeniu
Depcze ostrożnie opętana ciemność wszechobecną jak ciało winę
Klatka wojny pluje na cmentarza
Zabija pozornie kamienne przemijanie deszcz

13.10.2011. 12:51

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =