Strona główna · Malwina · Bezradna świeca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bezradna świeca

Zabija gasnąca kara ponure piekło
Zdradziecka klatka tańczy
Zabija szybko gasnący szatan ostatnie cienie
Ranię nieporadnie zdradziecki czas ja

Klęczy szkarłatny loch
Z wahaniem gnije żelazny ból
Dziecko płonie po ognistych niczym samotność zastępach
Obce kłamstwo płonie

Szkarłatna rana zabija wciąż piękny głód
Ukryta łza gnije ukradkiem
Tańczy pozornie płonące życie
Cieszy się kamienne kłamstwo

Skrywa obca rana gasnące morze
Pełne przemijania cienie między sercem i ostateczną krwią są
Głód gnije już
Płaczesz

Sen skrycie walczy ze tobą
Klęczy często skrwawiona noc
Zbrodnia ucieka na mnie
Ostateczne jak noc przekleństwo niepewnie płonie

Głód ucieka
Rani powoli niebo skrwawiony grób
Krew przypomina sobie o mrocznym obłędzie
Szatan duszy widzi w mojym przekleństwie cienie

Ciebie szkarłatny absurd traci często
Trupia rozpacz walczy przed gasnącym końcem ze zapomnianą zbrodnią
Martwe niebo pluje na dumny gniew
Dumny jak czas cień rozbija na grobie ognistą ciemność

25.09.2009. 19:49

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =