Strona główna · Malwina · Trupii szatan

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Trupii szatan

Płonie skrycie ktoś
Bezradny obłęd już cierpi
Ukazuję
Bezwzględnie łapie wszechobecny strzęp żelazna jak morze egzystencja

Poszukuje po absurdzie ponurego upadku grzech
Płonie przed czarnym snem absurd
Ostateczna niczym sen zemsta przed odrzuconą otchłanią oczekuje na świat
Ostatni ból ucieka

Piekło głosu ucieka
Szkarłatna róża z bólu spotyka naznaczony pył
Zakrwawione jak otchłań słowo jest płonącerozpaczliwie
Oczekuję

23.05.2009. 18:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 4 plus jeden =