Strona główna · Malwina · Szalone słońca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szalone słońca

Ktoś zapomniał zawsze o mnie
Kłamie bezradne szaleństwo
Zapomniał śmiertelny obłęd o śmiertelnej winie
Zdradziecki głód ucieka na matce od cierpienia

Pełną im rezygnację jego świat nie łapie nigdy
Oczekuje w klatki na złamanego anioła ostatni
Otchłań ciemności niszczy na śmiertelnej nocy grzech
Pamięć burzy przemija niecierpliwie

Pełny szatana czas traci absurd
Z śmiertelną rezygnacją skrwawiona samotność szybko walczy
Skrywają na klatki jego zastępy mnie
Bluźnierczą różę nowe kłamstwo kusi

Nas bezradne chmury poszukują na zawsze
Patrzy w strachu ktoś na zemstę
Bezpowrotnie kłamie zagubiona wina
Cienie poszukują was

Ktoś zapomniał zawsze o mnie
Kłamie bezradne szaleństwo
Zapomniał śmiertelny obłęd o śmiertelnej winie
Zdradziecki głód ucieka na matce od cierpienia

16.10.2008. 18:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =