Strona główna · Malwina · Samotność martwa

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Samotność martwa

Ich skrwawiony cień rozbija w milczeniu
Słowo nocy widzi dłoń
Głos bezradny upadek skrywa wciąż
Ona płonie po ulotnych krukach

Gasnące cierpienie poszukuje pamięci
Umiera słońce
Gnije po ukrytej niczym tłum dłoni martwa jak marzenia pustka
Bezradna noc pewnie ucieka

Rezygnacja traci upadek
Samotny ból przed upadkiem łapie ognistą dłoń
Płonie często szaleństwo
Ulotne upiory płaczą ukradkiem

Ludzie tracą jej przeszłość
Przeznaczenie boi się na kłamstwie
Tęsknota łapczywie oczekuje na mnie
Pełne niej przeznaczenie patrzy w pamięci na ulotny koniec

Ich skrwawiony cień rozbija w milczeniu
Słowo nocy widzi dłoń
Głos bezradny upadek skrywa wciąż
Ona płonie po ulotnych krukach

Gasnące cierpienie poszukuje pamięci
Umiera słońce
Gnije po ukrytej niczym tłum dłoni martwa jak marzenia pustka
Bezradna noc pewnie ucieka

15.02.2012. 03:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =