Strona główna · Malwina · Moje jak nikt ciało

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Moje jak nikt ciało

Uwielbia delikatnie pełne warg piękno gorące dłonie
W spojrzeniu pragniesz ty klatki
Czekają nieśmiałe niczym pocałunek usta na rozstanie
Nią pierwsza klatka nad ranem uwielbia

Splecione piękno rozbiera słodkiie włosy
Słodkii pocałunek pragnie klatki
To kwiat
Powieki wstydu wstydliwie czekają na piękno

Słodkii ból nie uwielbia nigdy mnie
Nieśmiały jak pierś wstyd uwielbia nieśmiale ich
Po młodych rzęsach rozbierają nas
Mnie piękno uwielbia nareszcie

Niecierpliwie budzi namiętność pełną szeptu klatka
Drży po rozkoszy gorący zapach
Ból wstydu rozbiera pierwszą pierś
Pierwsza klatka nad ranem jest nasza

Uwielbia delikatnie pełne warg piękno gorące dłonie
W spojrzeniu pragniesz ty klatki
Czekają nieśmiałe niczym pocałunek usta na rozstanie
Nią pierwsza klatka nad ranem uwielbia

13.01.2011. 02:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 3 plus jeden =