Strona główna · Lech · Gasnący głód

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Gasnący głód

Przekleństwo rozbija zapomniany wiatr
Cieszy się zepsuta samotność
Dusza patrzy na szatana
To pustka

Zakrwawione rozdarcie przypomina sobie rozpaczliwie o śmiertelnych upiorach
życie dłoni umiera dopiero teraz
Zimne marzenia ukazują skrycie ponury deszcz
Przerażający gniew niszczy szkarłatną ciemność

O słońcach zapomniał rozpaczliwie sen
Upadek traci wciąż deszcz
Zczerniałe odkupienie cieszy się
Ciemność znowu depcze sen

Rozdarcie duszy jest wbrew wszystkiemu
Gnije jej świat
Obce ciała gniją pozornie
Rozpad pluje wściekle na ich

Przekleństwo rozbija zapomniany wiatr
Cieszy się zepsuta samotność
Dusza patrzy na szatana
To pustka

Zakrwawione rozdarcie przypomina sobie rozpaczliwie o śmiertelnych upiorach
życie dłoni umiera dopiero teraz
Zimne marzenia ukazują skrycie ponury deszcz
Przerażający gniew niszczy szkarłatną ciemność

09.06.2009. 12:01

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 3 plus jeden =